Dla lekarza

Reklama
Reklama

Polecamy publikacje

Reklama
Reklama

Kontakt

Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę i Choroby Alergiczne i Przewlekłe Obturacyjne Choroby Płuc

Biuro:
ul. K. Promyka 5 lok. 162
01-604 Warszawa

mail: astma.federacja@gmail.com 

Konto: Kredyt Bank SA
44150010121210101466220000

Aktualności POChP w relacjach pacjentów
POChP w relacjach pacjentów PDF Drukuj Email

Pan Jerzy, lat 64, przez wiele lat palił dużo papierosów, od 10 lat choruje na POChP

chory na POChP

"Jeszcze 10 lat temu byłem czynny zawodowo. Pełniłem funkcję dyrektora szkoły. Mniej więcej w tamtym czasie zauważyłem, że coraz częściej mam zadyszkę przy wchodzeniu na trzecie, czwarte piętro. Ale jeszcze to lekceważyłem, uważałem, że to normalna rzecz, związana z wiekiem, a miałem wtedy 53-54 lata" - wspomina. Jednak, podczas infekcji pan Jerzy zaczął mieć problemy z oddychaniem, nawet bez podejmowania wysiłku. Dość często kasłał. Gdy zgłosił się do lekarza pierwszego kontaktu, ten skierował go do pulmonologa. 

"Ponieważ nigdy wcześniej się dokładnie nie badałem, więc troszkę się bałem, gdy dostałem skierowanie na EKG serca, spirometrię, rtg płuc i różne testy krwi. Gdy zgłosiłem się z wynikami okazało się, że to POChP. Zacząłem się oswajać z tym, że moje zmęczenie i gorsza od rówieśników forma fizyczna nie są związane z wiekiem" - mówi pan Jerzy.

Przyznaje, że duszności postępują z każdym rokiem, stają się coraz bardziej męczące. "Oczywiście są związane z wysiłkiem, więc często nie chce mi się nawet chodzić, bo bardzo mnie to męczy i brakuje mi tlenu" - opisuje.

Cieszy się, że syn wraz z rodziną zdecydował się zamieszkać z nim w domu na wsi, bo nie dałby sobie rady z wieloma czynnościami, jak np. rozpalenie w piecu. W zasadzie większość codziennych czynności sprawia mu trudność, co jest bardzo denerwujące.

"Jest to choroba męcząca również z tego powodu, że ciągle towarzyszy jej stres. Ja się ciągle obawiam, że gdzieś nie zdążę, więc wszędzie jestem przed czasem. Wystarczy, że sobie uświadomię, że zostało mi tylko 5 minut i natychmiast zaczynam mieć duszność".

„Ostatnio żona namawiała mnie, byśmy pojechali po wędzoną sielawę na Mazury, jak jeździliśmy kiedyś, ale ja się po prostu boję, mimo że mam dobry samochód. Pewnie nawet koła bym nie zmienił w razie potrzeby. Ta choroba bardzo obniża wiarę we własne możliwości fizyczne”. 

Pan Jerzy przeszedł na emeryturę 4 lata temu, w wieku 60 lat. "Skorzystałem z przywileju nauczycielskiego, bo za dużo stresów kosztowało mnie pełnienie funkcji dyrektora, głównie dlatego, że nie nadążałem fizycznie" - mówi. Dzięki leczeniu jeszcze jest aktywny i pracuje - ma kilka lekcji w szkole, pełni od 5 do 8 razy w miesiącu dyżury w ośrodku dla młodzieży uzależnionej, jest ławnikiem w sądzie. Te zajęcia są mobilizujące. „Ale na pewno nie nadawałbym się do pracy na pełnym etacie i nie mógłbym już chyba funkcjonować bez samochodu” - zaznacza. „Teraz boję się nadchodzącej zimy. Ta w ubiegłym roku była dla mnie bardzo dokuczliwa, bo mroźne powietrze też wywołuje zaostrzenia choroby” - mówi pan Jerzy.

 

Pani Katarzyna, lat 53, przez 20 lat paliła papierosy, ma umiarkowane POChP

„Ja do 50. roku życia na nic nie chorowałam. Wcześniej nawet nie słyszałam o POChP. Paliłam papierosy przez 20 lat, ale zawsze byłam sprawna fizycznie, szczupła. Jakieś dwa lata temu zaczęłam obserwować, że męczę się przy podbieganiu do autobusu, zaczęłam kasłać bez przyczyny. Męczący, duszący kaszel  budził mnie w nocy i musiałam odkrztuszać. Miałam przyspieszone tętno, serce mi bardziej biło, brakowało mi tchu. Zaczęło mnie to niepokoić” - opowiada pani Katarzyna. Wykonała badania kardiologiczne, które nic nie wykryły. Lekarka pierwszego kontaktu zasugerowała jej zrobienie badań spirometrycznych i innych dodatkowych testów. Okazało się, że to POChP. Od 10 miesięcy jest pacjentką poradni alergologiczno-pulmonologicznej i stosuje systematycznie leki.

„Zauważyłam, że dzięki leczeniu jest mi lżej. Kaszel, który był częsty i uporczywy, jest coraz rzadszy. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to choroba, którą można zahamować, ale nie wyeliminować”- mówi. Pani Katarzynie zostało 7 lat do emerytury, stara się normalnie funkcjonować pod względem towarzyskim, zawodowym, rodzinnym. Stara się też kontrolować objawy zażywając leki i odstawiając palenie (od dwóch miesięcy prawie nie pali).  „Łatwiej mi funkcjonować kontrolując siebie” - wyznaje i podkreśla, że zawsze była zdyscyplinowana. „Zwolniłam tryb życia. Stwierdziłam, że w wieku 53 lat muszę być bardziej stateczna, bardziej opanowana, spokojna. Chodzę wolniej i automatycznie mój organizm mniej się męczy. Wykonałam też różne badania profilaktyczne” - opowiada pani Katarzyna. Ma jednego syna, a ostatnio przyszedł na świat jej pierwszy wnuk. „Mam więc dla kogo żyć i chciałabym żyć jak najdłużej” - deklaruje.

 

Pan Dawid, lat 63, choruje na ciężkie POChP

„POChP to przerażająca choroba, z którą ciężko żyć. Czasami zastanawiasz się, skąd czerpiesz kolejny oddech” - wyznaje. W przeszłości pan Dawid pracował w przemyśle mleczarskim, jako inżynier. Był zapracowany, aktywny, często podróżował w celach zawodowych. „Dobrze dogadywałem się z ludźmi, ciężko pracowałem, dużo się bawiłem. Takie było moje życie" – wspomina. „Teraz jestem uzależniony od pomocy innych ludzi. Wiele czasu spędzam w fotelu. Właściwie siedzę w nim cały czas. Nawet śpię w nim, ponieważ nie mogę wejść po schodach do sypialni. Od ponad roku nie spałem z żoną w jednym łóżku. Czuję się jak więzień” - przyznaje. U pana Dawida kilka razy w roku dochodzi do zaostrzeń choroby, które trwają ok. 4 tygodni. „Podczas najcięższego z nich nie mogłem jeść, spać, tylko stałem nad umywalką próbując odkrztusić plwocinę. Byłem blady, zlany potem. Patrzyłem na swoją twarz w lustrze i myślałem, że tym razem z tego nie wyjdę” - opisuje.

„Mam wyrzuty sumienia z powodu mojej żony. Moja choroba zrujnowała także jej życie. Na emeryturze powinno się przecież robić razem różne rzeczy, na które nie miało się czasu, gdy było się aktywnym zawodowo. Ta choroba to naprawdę najgorsze doświadczenie w naszym życiu”.

 

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama